1 00:01:02,353 --> 00:01:04,022 Nie znam właściwych słów. 2 00:01:06,691 --> 00:01:08,318 Powinien tu być septon. 3 00:01:14,991 --> 00:01:16,618 Byłeś prawdziwym rycerzem. 4 00:01:18,244 --> 00:01:20,246 Nie biłeś mnie, jeśli nie zasłużyłem. 5 00:01:21,539 --> 00:01:22,874 Kurwa! 6 00:01:23,958 --> 00:01:25,919 Poza tym razem w Stawie Dziewic. 7 00:01:29,089 --> 00:01:31,424 To chłopak karczmarza zeżarł wdowie pasztet. 8 00:01:33,009 --> 00:01:35,261 Nie ja. Mówiłem. 9 00:01:36,221 --> 00:01:38,139 Ty mały... 10 00:01:44,312 --> 00:01:45,605 To już nieważne. 11 00:02:02,372 --> 00:02:03,915 Zostawiłbym ci miecz, 12 00:02:04,666 --> 00:02:06,251 ale tylko rdzewiałby w ziemi. 13 00:02:12,590 --> 00:02:14,425 Żałuję, że umarłeś, ser. 14 00:02:20,849 --> 00:02:22,517 Zaopiekuję się końmi. 15 00:02:37,699 --> 00:02:40,493 Gdybym sprzedał waszą trójkę, jadłbym jak król. 16 00:02:42,620 --> 00:02:44,247 Przez rok albo dwa. 17 00:02:45,665 --> 00:02:47,041 A potem co? 18 00:02:51,546 --> 00:02:54,382 Ta droga prowadzi na rozbój albo żebry. 19 00:03:04,267 --> 00:03:05,727 Możemy pojechać do miasta. 20 00:03:09,439 --> 00:03:11,733 Królewska Przystań? Lannisport? 21 00:03:25,496 --> 00:03:27,123 Mógłbym przystać do Straży Miejskiej. 22 00:03:32,754 --> 00:03:34,130 Przestań gwałcić, ser! 23 00:03:45,642 --> 00:03:47,685 Leży mi w ręce tak dobrze jak jemu. 24 00:03:53,066 --> 00:03:55,026 A na Łąkach Ashford jest turniej. 25 00:04:59,549 --> 00:05:03,553 RYCERZ SIEDMIU KRÓLESTW 26 00:05:26,951 --> 00:05:28,119 Witaj. 27 00:05:28,828 --> 00:05:30,330 Jesteś stajennym? 28 00:05:34,792 --> 00:05:36,461 Wyczesz wierzchowego. 29 00:05:37,211 --> 00:05:40,214 I całej trójce daj owsa. Dobrze się nimi zajmiesz? 30 00:05:40,340 --> 00:05:42,175 Mógłbym, gdybym zechciał. 31 00:05:42,550 --> 00:05:44,594 Żadnego pyskowania. Do koni. 32 00:05:44,719 --> 00:05:47,472 Wolisz dostać miedziaka, bo się sprawiłeś, czy w ucho? 33 00:05:58,524 --> 00:05:59,692 Siadaj, gdzie wola. 34 00:06:11,913 --> 00:06:14,040 Jest dobra jagnięcina z ziołami 35 00:06:14,165 --> 00:06:16,751 albo kaczka, którą ustrzelił syn. Co dać? 36 00:06:17,919 --> 00:06:19,045 I to, i to. 37 00:06:21,381 --> 00:06:22,715 Masz gdzie pomieścić. 38 00:06:34,477 --> 00:06:36,729 - Jak daleko do Ashford? - Dzień jazdy. 39 00:06:39,107 --> 00:06:41,359 Mój chłopak zajął się końmi czy znów zwiał? 40 00:06:43,152 --> 00:06:45,905 - Jest tam. - Połowa miasta pognała na turniej. 41 00:06:46,030 --> 00:06:47,615 Też chciał, ale zabroniłam. 42 00:06:48,491 --> 00:06:49,784 Sama nie wiem czemu. 43 00:06:50,284 --> 00:06:52,036 Rycerze nie różnią się od innych ludzi, 44 00:06:53,121 --> 00:06:55,790 a żaden pojedynek nie zmienił jeszcze ceny jajek. 45 00:06:58,459 --> 00:07:00,128 Ty też na turniej. 46 00:07:00,711 --> 00:07:02,088 Śniłem o tobie. 47 00:07:08,970 --> 00:07:11,764 Trzymaj się ode mnie z daleka, słyszysz? 48 00:07:13,766 --> 00:07:15,143 Panie? 49 00:07:38,207 --> 00:07:41,377 Nie zwracaj uwagi, ser. Pójdę szykować jedzenie. 50 00:07:58,769 --> 00:08:01,147 - Panie! - Złodzieju! 51 00:08:01,272 --> 00:08:04,650 - Nie chciałem cię obrazić. - Zdejmuj zbroję, ale już! 52 00:08:05,276 --> 00:08:08,696 Ciesz się, że Grom nie kopnął cię w ten głupi łeb. 53 00:08:08,821 --> 00:08:10,531 To rumak bojowy, nie kucyk! 54 00:08:10,656 --> 00:08:14,577 - Opanuję go nie gorzej niż ty. - Stul pyskatą gębę. 55 00:08:16,662 --> 00:08:18,539 Wiedz, że jestem rycerzem. 56 00:08:18,664 --> 00:08:20,249 Nie wyglądasz. 57 00:08:21,209 --> 00:08:24,295 - Bo wszyscy wyglądają tak samo? - Nie. 58 00:08:24,420 --> 00:08:26,297 Ale nie wyglądają jak ty. 59 00:08:27,673 --> 00:08:29,509 Masz pasek ze sznurka. 60 00:08:29,926 --> 00:08:31,802 Ważne, że trzyma pochwę. 61 00:08:32,595 --> 00:08:35,848 Jedziesz na turniej? Chcesz stanąć w szranki? 62 00:08:36,933 --> 00:08:38,309 A jeśli, to co? 63 00:08:38,809 --> 00:08:41,312 Weź mnie ze sobą, ser. Proszę. 64 00:08:41,437 --> 00:08:43,856 - Co powie na to twoja matka? - Niewiele. 65 00:08:44,607 --> 00:08:45,942 Nie żyje. 66 00:08:46,442 --> 00:08:47,777 Gospodyni nie jest...? 67 00:08:50,780 --> 00:08:52,865 - Sierota? - A ty? 68 00:08:54,534 --> 00:08:55,660 Byłem nim. 69 00:08:56,035 --> 00:08:57,161 Kiedyś. 70 00:08:57,703 --> 00:08:59,372 Aż przygarnął mnie rycerz. 71 00:09:00,998 --> 00:09:02,959 Nauczył mnie walczyć, jeździć konno... 72 00:09:04,335 --> 00:09:06,045 Wszystkiego mnie nauczył. 73 00:09:07,630 --> 00:09:11,259 - Najlepiej, jak umiał. - Jeśli zabierzesz mnie do Ashford, 74 00:09:11,759 --> 00:09:13,219 będę twoim giermkiem. 75 00:09:13,719 --> 00:09:15,763 A ty mnie nauczysz. Najlepiej, jak umiesz. 76 00:09:15,930 --> 00:09:17,974 Nie potrzebuję giermka. 77 00:09:18,099 --> 00:09:19,684 Każdy rycerz go potrzebuje. 78 00:09:20,601 --> 00:09:23,187 A ty wyglądasz, jakbyś potrzebował go szczególnie. 79 00:09:25,439 --> 00:09:27,400 A ty jakbyś chciał dostać w ucho. 80 00:09:28,818 --> 00:09:32,280 Nasyp owsa. Ruszam do Ashford. Sam. 81 00:09:38,369 --> 00:09:40,788 Wierz mi, chłopcze, 82 00:09:41,831 --> 00:09:44,041 takim jak ja lepiej nie giermkować. 83 00:09:52,383 --> 00:09:53,509 Za pomoc. 84 00:09:57,054 --> 00:10:00,016 Dąsaj się, ile chcesz. Wiem, że podniesiesz, gdy zniknę. 85 00:11:51,210 --> 00:11:52,795 Wybaczcie, panowie. 86 00:11:54,380 --> 00:11:56,507 Chcę mówić z mistrzem gier. 87 00:12:08,018 --> 00:12:09,395 Czego chcesz? 88 00:12:11,439 --> 00:12:12,690 Ja... 89 00:12:13,107 --> 00:12:14,358 na turniej. 90 00:12:15,151 --> 00:12:18,904 W turnieju mojego lorda walczą tylko rycerze. Jesteś rycerzem? 91 00:12:25,828 --> 00:12:27,079 Rycerzem z imieniem? 92 00:12:28,539 --> 00:12:29,665 Dunk. 93 00:12:31,250 --> 00:12:32,543 Ser Dunk. 94 00:12:33,669 --> 00:12:37,506 Od małego byłem giermkiem ser Arlana z Pennytree. 95 00:12:38,549 --> 00:12:41,886 Pasował mnie na rycerza, nim umarł. Własnym mieczem. 96 00:12:45,848 --> 00:12:48,142 To jego moneta. W rękojeści. 97 00:12:51,270 --> 00:12:53,230 Miecz widzę, to pewne. 98 00:12:54,190 --> 00:12:57,526 Lecz nigdy nie słyszałem o tym Arlanie z Pennytree. 99 00:12:58,027 --> 00:12:59,987 Zawsze chciał, bym został rycerzem. 100 00:13:01,071 --> 00:13:02,198 Jak on. 101 00:13:03,115 --> 00:13:05,201 Zostanę rycerzem, ser? 102 00:13:05,785 --> 00:13:06,911 Jak ty? 103 00:13:12,291 --> 00:13:16,003 Umierając, kazał mi podać miecz i uklęknąć. 104 00:13:17,797 --> 00:13:19,256 I być dobrym rycerzem. 105 00:13:20,299 --> 00:13:22,051 Bronić słabych i niewinnych. 106 00:13:23,594 --> 00:13:27,139 Służyć Królestwu z całych sił. Przysiągłem, że będę to robić. 107 00:13:32,603 --> 00:13:34,605 Każdy rycerz może pasować drugiego. 108 00:13:35,189 --> 00:13:38,359 Byli jacyś świadkowie? 109 00:13:38,859 --> 00:13:41,403 Tylko rudzik na drzewie cierniowym. 110 00:13:44,698 --> 00:13:46,325 To Ashford, chłopcze. 111 00:13:47,576 --> 00:13:50,496 Wiesz, co spotyka tych, co udają pasowanych? 112 00:13:51,163 --> 00:13:53,624 - Ja... - Powiesimy cię, nagiego, 113 00:13:54,041 --> 00:13:55,459 za ręce i nogi. 114 00:13:56,252 --> 00:14:01,382 Opuścimy dupą na zaostrzony kołek i wydymamy. 115 00:14:01,966 --> 00:14:04,635 Zwiemy to tronem Ashford, dlatego pytam jeszcze raz. 116 00:14:05,511 --> 00:14:08,764 Byli tam jacyś świadkowie poza pieprzonym ptakiem? 117 00:14:10,099 --> 00:14:11,183 Cóż, 118 00:14:12,142 --> 00:14:13,936 akurat padało. 119 00:14:15,145 --> 00:14:17,273 Opowiadam ci brednie. 120 00:14:21,235 --> 00:14:25,531 Tron Ashford! Kopnął cię ktoś w głowę? 121 00:14:25,656 --> 00:14:28,450 - To Reach, nie Dorzecze! - Tron Ashford... 122 00:14:28,576 --> 00:14:32,913 Myślisz, że oganiamy się od wieśniaków, co to chcą stanąć w szranki? 123 00:14:36,125 --> 00:14:38,961 Do tego trzeba złota, zbroi, 124 00:14:39,086 --> 00:14:42,172 koni, ludzi, szkolenia... Bogowie! 125 00:14:43,048 --> 00:14:46,719 Wyobraź sobie kmiecia szarżującego na Lyonela Baratheona. 126 00:14:47,219 --> 00:14:49,763 - To by była... - Zupełnie inna zabawa. 127 00:14:50,764 --> 00:14:54,310 - Cóż, nie jestem kmieciem. - Ale się tak ubierasz. 128 00:14:57,271 --> 00:14:58,397 Posłuchaj. 129 00:14:59,189 --> 00:15:03,360 Mój lord Ashford uważa się za wielmożę, bogowie wiedzą czemu. 130 00:15:03,611 --> 00:15:07,907 Kazał mi przepędzać rycerzy i najemników, chcących stanąć w szranki. 131 00:15:08,032 --> 00:15:10,242 Pojmujesz? Tu walczą książęta. 132 00:15:12,161 --> 00:15:14,038 Jasna rzecz. 133 00:15:21,712 --> 00:15:22,963 Twój zmarły mistrz... 134 00:15:25,758 --> 00:15:27,801 jest znany rycerzom, którzy się zjechali? 135 00:15:28,928 --> 00:15:30,387 Widziałem pawilon. 136 00:15:30,971 --> 00:15:33,015 A nad nim chorągiew rodu Dondarrionów. 137 00:15:33,140 --> 00:15:34,767 To ser Manfred. 138 00:15:34,892 --> 00:15:39,688 Mój ser służył niegdyś jego ojcu w Dorne. Ser Manfred będzie nas pamiętać. 139 00:15:39,813 --> 00:15:41,982 Choćby po zapachu. 140 00:15:42,107 --> 00:15:43,609 Jeśli zgodzi się świadczyć, 141 00:15:43,734 --> 00:15:47,112 przyjdź z nim przed rozpoczęciem turnieju, bez towarzyszek. 142 00:15:48,614 --> 00:15:50,240 Jak każesz. 143 00:15:52,868 --> 00:15:55,829 Masz świadomość, że kto przegra w szrankach, 144 00:15:55,955 --> 00:15:59,458 traci broń, konia i zbroję na rzecz zwycięzcy i musi je wykupić? 145 00:15:59,959 --> 00:16:02,503 - Tak. - I masz na ów wykup środki? 146 00:16:02,753 --> 00:16:03,963 Bogowie, nie! 147 00:16:04,964 --> 00:16:07,758 Chciałem rzec, że nie będą mi potrzebne. 148 00:16:12,972 --> 00:16:14,098 Siedem ku...! 149 00:16:35,369 --> 00:16:36,996 Pilnuj tych dwóch, dziewczyno. 150 00:16:42,501 --> 00:16:45,796 Wybaczcie, muszę pomówić z ser Manfredem. 151 00:16:46,505 --> 00:16:48,048 On drzemie, ser. 152 00:16:48,173 --> 00:16:49,633 Zbudzę go za jelenia. 153 00:16:50,259 --> 00:16:51,385 Ja... 154 00:16:52,845 --> 00:16:54,430 nie mam jelenia. 155 00:16:54,680 --> 00:16:56,473 Co za rycerz nie ma jelenia? 156 00:16:56,598 --> 00:16:58,559 - Wędrowny, prawda? - Co? 157 00:16:58,934 --> 00:17:02,563 - Taki rycerz, tyle że smutny. - Wcale nie. 158 00:17:02,688 --> 00:17:05,274 Śpi w żywopłotach i żaden lord go nie chce. 159 00:17:06,275 --> 00:17:07,568 To smutne. 160 00:17:07,985 --> 00:17:10,029 No i ser Manfred wyruchał mu żonę. 161 00:17:10,154 --> 00:17:12,322 Nie, nie mam żony. 162 00:17:13,741 --> 00:17:16,827 - Bo w kółko przyłażą tu mężowie. - Lubi ruchać żony. 163 00:17:16,952 --> 00:17:18,495 Ale nie tak jak nas. 164 00:17:18,620 --> 00:17:21,498 Mówił, że chce sprawić, aby cały świat stał się rudy. 165 00:17:21,623 --> 00:17:24,460 - My już jesteśmy. - Prawda. 166 00:17:28,297 --> 00:17:31,550 Kiedy spodziewacie się obudzenia ser Manfreda? 167 00:17:32,342 --> 00:17:34,762 Spróbuj wrócić z wieczora. 168 00:17:34,887 --> 00:17:35,971 Z wieczora? 169 00:17:39,183 --> 00:17:40,392 Żegnaj. 170 00:17:42,144 --> 00:17:43,312 Dupa. 171 00:17:48,901 --> 00:17:50,486 Czemu tak powiedziała? 172 00:17:52,613 --> 00:17:54,448 Nie jestem smutny. 173 00:17:57,117 --> 00:17:59,912 Na pewno nie tak, żeby mi przymawiać. 174 00:18:01,330 --> 00:18:03,749 Poza tym ser Arlan powtarzał, 175 00:18:04,500 --> 00:18:07,044 że wędrowny rycerz to najprawdziwszy z rycerzy. 176 00:18:08,962 --> 00:18:10,422 Kiedy pokonamy pierwszego, 177 00:18:10,547 --> 00:18:13,217 dostaniemy jego zbroję i konia albo złoto. 178 00:18:14,593 --> 00:18:16,011 Wtedy nie będę smutny. 179 00:18:23,102 --> 00:18:25,521 Wiem. Powiedziałem, że jeśli wygramy. 180 00:18:27,064 --> 00:18:30,192 Przyjemna myśl co jakiś czas to nie zbrodnia przeciw królowi. 181 00:18:32,694 --> 00:18:34,530 Przestań się wałkonić, Raymunie! 182 00:18:35,781 --> 00:18:38,075 Do niczego się nie nadajesz, szczurze! 183 00:18:49,211 --> 00:18:50,963 Na co się gapisz, pizdogęby? 184 00:18:54,633 --> 00:18:55,843 To żelastwo to miecz? 185 00:18:58,262 --> 00:19:00,013 Należny mi z prawa. 186 00:19:00,639 --> 00:19:02,099 Dziwne słowa. 187 00:19:05,102 --> 00:19:08,355 Jestem ser Steffon Fossoway. Spróbuj się ze mną. 188 00:19:09,398 --> 00:19:11,984 Mój kuzyn, jak widzisz, jeszcze nie dojrzał. 189 00:19:12,109 --> 00:19:13,610 Zrób to, ser. 190 00:19:13,777 --> 00:19:16,196 Ja nie dojrzałem, lecz on już przegnił. 191 00:19:16,738 --> 00:19:18,615 - Wymłóć z niego pestki. - Milcz. 192 00:19:21,785 --> 00:19:26,540 - Dziękuję, lecz wzywają mnie obowiązki. - Pewnie wobec żywopłotów. 193 00:19:29,877 --> 00:19:31,378 Co za dryblas! 194 00:19:31,503 --> 00:19:32,921 Głupia łajza. 195 00:19:33,297 --> 00:19:34,506 Ser Grance! 196 00:19:40,470 --> 00:19:43,098 Poszukajmy spokojniejszego noclegu. 197 00:20:33,357 --> 00:20:34,608 Kurwa. 198 00:20:50,874 --> 00:20:52,042 Nadal śpi. 199 00:20:52,876 --> 00:20:57,005 - Nadal? - To ta jego podagra. 200 00:20:58,590 --> 00:21:02,219 Jedno z wielu utrapień w jego życiu, to pewne. 201 00:21:04,096 --> 00:21:06,223 Nie sypia przez nią nocami, 202 00:21:06,348 --> 00:21:08,767 - biedaczysko. - Pewnie, tylko że... 203 00:21:09,142 --> 00:21:13,772 muszę z nim pilnie pomówić, żeby rano stanąć w szranki. 204 00:21:15,023 --> 00:21:16,108 Co to? 205 00:21:16,233 --> 00:21:19,736 - On mówi o turnieju. - Niebezpieczna rzecz. 206 00:21:19,861 --> 00:21:21,071 Cóż, 207 00:21:22,114 --> 00:21:24,950 wielkiego wyboru nie mam. 208 00:21:25,325 --> 00:21:27,244 Jeśli chcę iść na służbę do zamku... 209 00:21:27,369 --> 00:21:31,665 - Musi się nadstawiać ku uciesze obcych. - Jak my. 210 00:21:32,791 --> 00:21:35,085 Zamknij się! Masz być martwa. 211 00:21:36,753 --> 00:21:39,589 Znajdź bezpieczniejsze zajęcie. Będziesz szczęśliwszy. 212 00:21:40,132 --> 00:21:41,967 Kurwa kurwie nie skłamie. 213 00:21:46,596 --> 00:21:47,931 Musicie ze mnie kpić? 214 00:21:48,807 --> 00:21:50,434 Ja tylko proszę o pomoc. 215 00:21:51,560 --> 00:21:53,270 Spróbuję wrócić rano. 216 00:21:55,522 --> 00:21:59,276 - Daruj, chłopcze. - Nie chciałyśmy z ciebie kpić. 217 00:21:59,401 --> 00:22:02,279 Co turniej widzimy zielonych chłopców. 218 00:22:02,529 --> 00:22:05,324 Myślą o chwale, lecz nie potrafią jej zdobyć. 219 00:22:06,992 --> 00:22:08,368 Może ja będę inny? 220 00:22:10,871 --> 00:22:12,414 Dbaj o swoje ciało, rycerzu. 221 00:22:13,415 --> 00:22:14,916 Innego nie dostaniesz. 222 00:22:23,342 --> 00:22:25,677 Bohater rusza śmiało, 223 00:22:25,802 --> 00:22:28,096 Porzuca, co już wie. 224 00:22:28,847 --> 00:22:30,932 To ojciec, to przyjaciel, 225 00:22:31,433 --> 00:22:33,518 Co światem znużył się. 226 00:22:34,603 --> 00:22:37,022 Los ciska go samego 227 00:22:37,147 --> 00:22:38,982 Ścieżkami przeznaczenia, 228 00:22:39,816 --> 00:22:42,069 Młodzian nie waha się, 229 00:22:42,235 --> 00:22:44,237 Nic do stracenia nie ma. 230 00:22:44,696 --> 00:22:46,615 Czy jak głupiec zawierzy 231 00:22:47,324 --> 00:22:49,409 Swej zwierciadlanej tarczy? 232 00:22:49,910 --> 00:22:52,204 By swój zamysł wykonać, 233 00:22:52,746 --> 00:22:54,998 Prawdę ukryć wystarczy. 234 00:22:55,374 --> 00:22:57,584 Śmiałka, co się ujawni, 235 00:22:57,751 --> 00:23:00,003 ognista zguba czeka. 236 00:23:00,462 --> 00:23:01,922 Smok nie może odkryć 237 00:23:02,047 --> 00:23:04,966 zmyślnie skrytego człeka! 238 00:23:39,668 --> 00:23:41,503 Półczłowieku! Półczłowieku! 239 00:23:43,505 --> 00:23:45,841 - Wyglądam na półczłowieka? - Tak! 240 00:23:46,049 --> 00:23:47,634 Pół człowieka, pół olbrzyma. 241 00:23:48,051 --> 00:23:49,261 Wybacz. 242 00:23:49,594 --> 00:23:54,349 Niepotrzebnie napuszczałem cię na kuzyna. Połamałby ci rękę lub kolano. 243 00:23:55,058 --> 00:23:59,062 Lubi ranić rycerzy przed walką, bo potem może ich spotkać w szrankach. 244 00:24:00,939 --> 00:24:02,315 Ciebie nie poranił. 245 00:24:03,150 --> 00:24:04,401 Jestem z jego krwi, 246 00:24:04,985 --> 00:24:08,864 nawet jeśli jego gałąź jabłoni jest starsza, co ciągle mi wypomina. 247 00:24:10,615 --> 00:24:12,576 Obaj staniecie w szranki? 248 00:24:13,034 --> 00:24:17,164 On tak. Też bym chciał, ale jestem tylko giermkiem. 249 00:24:21,251 --> 00:24:22,878 Dobrze walczysz jak na giermka. 250 00:24:24,171 --> 00:24:27,591 Chcesz pewnie rzucić wyzwanie. W czyją tarczę uderzysz? 251 00:24:30,760 --> 00:24:32,012 Bez różnicy. 252 00:24:32,429 --> 00:24:34,264 Tak powinno się odpowiedzieć. 253 00:24:39,227 --> 00:24:41,313 Choć różnica jest wielka. 254 00:24:44,483 --> 00:24:45,734 Jesteś głodny? 255 00:24:46,943 --> 00:24:48,069 Zawsze. 256 00:25:11,968 --> 00:25:15,305 Lyonel Baratheon, zwany Roześmianą Burzą. 257 00:25:16,932 --> 00:25:18,266 Myślałem, że jest większy. 258 00:25:18,391 --> 00:25:20,894 Cztery tysiące lat temu. 259 00:25:22,062 --> 00:25:24,189 - Cztery tysiące... - Dokąd idziesz? 260 00:25:24,689 --> 00:25:27,526 Wśród tylu pizd własnych myśli nie słyszę. 261 00:25:28,026 --> 00:25:32,572 Naszła mnie wyborna myśl, jeśli ktoś ma ochotę posłuchać. 262 00:25:36,326 --> 00:25:38,703 Cztery tysiące lat temu 263 00:25:38,828 --> 00:25:43,041 nasi przodkowie zebrali się na tym wielkim polu, 264 00:25:43,708 --> 00:25:45,961 żeby poupuszczać sobie krwi kijkami. 265 00:25:46,670 --> 00:25:48,547 I choć odrobinę się zabawić. 266 00:25:49,005 --> 00:25:52,551 Powiadają, że to był pierwszy turniej w tej krainie. 267 00:25:53,051 --> 00:25:54,177 Ja zaś twierdzę... 268 00:26:00,559 --> 00:26:02,018 Co to ja, kurwa, miałem? 269 00:26:02,519 --> 00:26:03,979 Pierwszy turniej. 270 00:26:09,651 --> 00:26:12,946 Ludzie nie mogli obmyślić tak przedniej zabawy. 271 00:26:16,241 --> 00:26:17,659 Kto zatem? 272 00:26:22,581 --> 00:26:23,790 Kto to był? 273 00:26:34,426 --> 00:26:38,013 Jebać to! Sto sztuk złota temu, kto najlepiej mnie ugodzi! 274 00:26:39,973 --> 00:26:43,018 Jedzcie ptaki, żebyśmy mogli tańczyć! 275 00:27:44,663 --> 00:27:48,124 Dostałeś już kiedyś w gębę? 276 00:27:50,168 --> 00:27:51,753 Słucham, ser Lyonelu? 277 00:27:51,878 --> 00:27:55,757 Wielcy ludzie obrywają częściej niż mali, wiedziałeś? 278 00:27:57,717 --> 00:28:00,053 Nie, ale w to wierzę. 279 00:28:02,806 --> 00:28:05,892 Dlatego się kulisz? Żeby nie oberwać? 280 00:28:07,227 --> 00:28:08,353 Nie kulę się. 281 00:28:08,478 --> 00:28:12,232 Cały wieczór kulisz się niczym żonka w noc poślubną. 282 00:28:14,901 --> 00:28:17,696 Nie chciałem cię urazić, panie. 283 00:28:18,321 --> 00:28:21,825 Tam, gdzie dorastałem, człowiek uczy się nie rzucać w oczy. 284 00:28:22,617 --> 00:28:24,911 Siedmiu dało ci wysokość, 285 00:28:25,370 --> 00:28:27,038 bądź więc wysoki. 286 00:28:28,081 --> 00:28:31,084 Albo okrzyknę cię heretykiem i spalę, 287 00:28:32,001 --> 00:28:33,962 utopię, zrzucę z... 288 00:28:34,921 --> 00:28:37,757 Sam nie wiem z czego. Co robią heretykom? 289 00:28:38,258 --> 00:28:40,885 - Palą ich, mój lordzie. - Dobra. 290 00:28:42,470 --> 00:28:43,638 Co mi dajesz? 291 00:28:48,893 --> 00:28:50,478 Ser, ja... 292 00:28:51,062 --> 00:28:53,773 upraszam wybaczenia, nie wiedziałem... 293 00:28:54,858 --> 00:28:57,068 Chcesz mi się przypodobać 294 00:28:58,611 --> 00:29:00,113 i nic dla mnie nie masz? 295 00:29:04,784 --> 00:29:06,119 Lord Cafferen, 296 00:29:06,619 --> 00:29:08,037 ta pizda w czerwonym, 297 00:29:09,581 --> 00:29:11,499 nie spieszy się z daniną, 298 00:29:11,624 --> 00:29:13,752 a jego ludzie zimą głodują, 299 00:29:13,877 --> 00:29:16,296 lecz nawet on wyłuskał to 300 00:29:17,505 --> 00:29:19,507 z rodowych piwnic, 301 00:29:19,632 --> 00:29:22,469 bo wie, że wszyscy na swój sposób pragną 302 00:29:22,594 --> 00:29:25,972 albo twojej pomocy, albo głowy. 303 00:29:29,100 --> 00:29:30,560 Czyli przyszedłeś po głowę? 304 00:29:32,145 --> 00:29:33,229 Co? 305 00:29:33,688 --> 00:29:34,773 Nie! 306 00:29:35,023 --> 00:29:36,149 Nie. 307 00:29:36,649 --> 00:29:40,445 To co, do chuja, robisz w moim namiocie? 308 00:29:45,158 --> 00:29:46,534 Kolacja. 309 00:30:02,884 --> 00:30:04,594 To nawet ma sens. 310 00:30:05,094 --> 00:30:07,222 - Kolacja. - Jak cię zwą? 311 00:30:08,890 --> 00:30:11,559 - Dunk, ser Dunk. - Idiotyczne. 312 00:30:16,773 --> 00:30:18,024 Lubisz tańczyć? 313 00:30:18,900 --> 00:30:20,026 Jak każdy. 314 00:31:45,904 --> 00:31:49,407 Morze było wzburzone, z powietrza można było lizać sól. 315 00:31:51,242 --> 00:31:54,329 A ja chciałem poznać, co czuje ten, kto ginie w morzu. 316 00:31:56,039 --> 00:31:59,083 I wjechałem w burzę. 317 00:32:03,379 --> 00:32:04,631 Nie bałeś się? 318 00:32:10,011 --> 00:32:12,263 W każdym z nas jest wielu mężczyzn. 319 00:32:15,350 --> 00:32:16,684 Lecz musiałem to zrobić. 320 00:32:16,851 --> 00:32:18,770 W krainach burzy zawsze tak robili, 321 00:32:19,354 --> 00:32:22,231 a skoro oni potrafili, to ja też. 322 00:32:25,360 --> 00:32:27,070 Po co się zadręczać? 323 00:32:32,241 --> 00:32:33,910 Ja w kółko to robię. 324 00:32:35,662 --> 00:32:38,873 Czasem myślę nawet, że zadręczam się za bardzo, 325 00:32:38,998 --> 00:32:41,376 i tym też się zadręczam. 326 00:32:44,671 --> 00:32:47,548 - Jestem szybki i silny, wiadomo. - Tak. 327 00:32:48,466 --> 00:32:50,510 - Ale ty też. - Wiadomo. 328 00:32:50,718 --> 00:32:53,137 No i wprawiałeś się w mieczu i kopii 329 00:32:53,262 --> 00:32:55,598 u najlepszych w królestwie. 330 00:32:57,725 --> 00:33:00,687 Jaką mogę mieć tak naprawdę szansę? 331 00:33:01,813 --> 00:33:03,398 Nie masz żadnej. 332 00:33:09,862 --> 00:33:11,322 Ale to wielki honor 333 00:33:11,906 --> 00:33:14,242 zmierzyć się z godnym przeciwnikiem. 334 00:33:16,452 --> 00:33:17,996 Nie obraź się, ser, 335 00:33:19,455 --> 00:33:20,915 ale łatwo ci mówić. 336 00:33:21,416 --> 00:33:24,377 Masz ród, masz przychód. 337 00:33:24,502 --> 00:33:28,297 Jedna przegrana i nie będę mógł wykupić konia. 338 00:33:35,388 --> 00:33:37,557 Rycerz bez konia to żaden rycerz. 339 00:33:38,349 --> 00:33:39,559 Prawda. 340 00:33:43,980 --> 00:33:45,231 To co mam robić? 341 00:33:49,736 --> 00:33:50,945 Nie wiem. 342 00:33:53,948 --> 00:33:55,742 Jestem naprawdę pijany. 343 00:34:04,292 --> 00:34:05,460 Dawaj. 344 00:34:06,085 --> 00:34:07,420 Dzięki. 345 00:34:11,257 --> 00:34:12,550 Darujcie. 346 00:34:33,905 --> 00:34:35,948 Ser Arlan z Pennytree. 347 00:34:36,699 --> 00:34:40,870 Razem z twym panem ojcem ścigał Sępiego Króla w Górach Czerwonych. 348 00:34:41,537 --> 00:34:44,332 - Byłem chłopcem... - Mówiłeś, że jesteś Dornijczykiem. 349 00:34:45,416 --> 00:34:50,671 - Że ma zwis jak Dornijczyk. - Że wieszałem Dornijczyków. 350 00:34:52,840 --> 00:34:54,759 Zechcesz pomówić rano? 351 00:34:54,884 --> 00:34:59,055 Nie znam twojego rycerza ani ciebie. Zniknij. 352 00:35:03,267 --> 00:35:05,770 Ser Arlan odniósł ranę w służbie twojego ojca. 353 00:35:06,229 --> 00:35:07,688 Jak mogłeś go zapomnieć? 354 00:35:10,733 --> 00:35:13,486 Mój ojciec powiódł w te góry 800 mieczy. 355 00:35:13,986 --> 00:35:17,198 Zapomnieliśmy i tych, którzy odnieśli więcej niż tylko ranę. 356 00:35:17,949 --> 00:35:19,117 Proszę. 357 00:35:19,659 --> 00:35:23,287 Nie dadzą mi rzucić wyzwania, o ile nie poręczy za mnie rycerz lub lord. 358 00:35:23,496 --> 00:35:24,622 Co mi do tego? 359 00:35:51,065 --> 00:35:52,191 Ty! 360 00:35:57,071 --> 00:35:59,240 - Co robisz? - Piekę rybę. 361 00:35:59,991 --> 00:36:01,200 Chcesz trochę? 362 00:36:01,325 --> 00:36:02,743 Nie. Ale... 363 00:36:03,536 --> 00:36:05,371 jak tu dotarłeś? Ukradłeś konia? 364 00:36:06,038 --> 00:36:07,832 Na wózku z jagniętami. 365 00:36:09,000 --> 00:36:10,126 Z jagniętami? 366 00:36:11,752 --> 00:36:13,171 Lepiej znajdź kolejny. 367 00:36:13,296 --> 00:36:16,090 Nie odpędzisz mnie. Mam dość tej gospody. 368 00:36:16,591 --> 00:36:19,552 A ja twojego pyskowania. 369 00:36:19,677 --> 00:36:22,096 Przerzucę cię przez konia i odwiozę do domu. 370 00:36:22,221 --> 00:36:24,432 Musiałbyś jechać do Królewskiej Przystani. 371 00:36:24,849 --> 00:36:27,310 - Ominie cię turniej. - Królewska Przystań? 372 00:36:28,311 --> 00:36:30,188 - Jesteś z Zapchlonego Tyłka? - Nie. 373 00:36:31,939 --> 00:36:33,149 Jasne. 374 00:36:40,656 --> 00:36:42,116 Co one tu robią? 375 00:36:42,241 --> 00:36:43,284 Uprałem. 376 00:36:43,451 --> 00:36:46,370 Rozpaliłem ogień, złapałem rybę i wyczesałem konie. 377 00:36:46,746 --> 00:36:49,874 Rozstawiłbym twój pawilon, ale go nie znalazłem. 378 00:36:51,042 --> 00:36:53,211 - To mój pawilon. - To drzewo. 379 00:36:53,544 --> 00:36:56,047 Prawdziwy rycerz innego nie potrzebuje. 380 00:36:56,923 --> 00:37:00,009 Wolę spać pod gwiazdami niż w zadymionym namiocie. 381 00:37:01,510 --> 00:37:02,929 A jeśli będzie padać? 382 00:37:03,512 --> 00:37:06,140 - Drzewo mnie osłoni. - Drzewa ciekną. 383 00:37:08,935 --> 00:37:10,686 Prawda. 384 00:37:10,811 --> 00:37:11,979 Jak ci na imię? 385 00:37:13,105 --> 00:37:14,190 Dunk. 386 00:37:14,607 --> 00:37:17,151 Ser Dunk to nie imię dla rycerza. 387 00:37:17,693 --> 00:37:18,986 To skrót od Duncana? 388 00:37:19,779 --> 00:37:21,572 Tak. Tak. 389 00:37:22,615 --> 00:37:23,908 Ser Duncan z... 390 00:37:29,705 --> 00:37:31,207 Ser Duncan Wysoki. 391 00:37:32,083 --> 00:37:33,376 Pierwsze słyszę. 392 00:37:33,793 --> 00:37:37,213 - Znasz wszystkich rycerzy w królestwie? - Wszystkich dobrych. 393 00:37:39,966 --> 00:37:42,468 - Jak ci na imię, złodzieju? - Jajo. 394 00:37:42,969 --> 00:37:44,095 Jajo? 395 00:37:45,137 --> 00:37:46,305 Cóż, Jajo, 396 00:37:47,139 --> 00:37:50,351 dla zasady powinienem cię obić do krwi i odesłać do domu, 397 00:37:52,144 --> 00:37:53,980 ale wyglądasz, jakbyś nie dojadał. 398 00:37:55,273 --> 00:37:57,483 Jeśli obiecasz słuchać moich poleceń, 399 00:37:59,527 --> 00:38:01,195 możesz mi służyć w turnieju. 400 00:38:04,031 --> 00:38:05,199 A potem, cóż, 401 00:38:07,785 --> 00:38:08,995 zobaczymy. 402 00:38:11,580 --> 00:38:15,251 Nie mam wiele, lecz jeśli potrafisz na siebie zapracować, 403 00:38:16,836 --> 00:38:19,213 będziesz miał co włożyć na grzbiet i do żołądka. 404 00:38:20,631 --> 00:38:24,969 Ubrania mogą być z grubej przędzy, a jeść będziesz soloną wołowinę lub ryby, 405 00:38:25,094 --> 00:38:26,679 lecz głodny chodził nie będziesz. 406 00:38:28,347 --> 00:38:29,807 I obiecuję cię nie bić. 407 00:38:31,183 --> 00:38:32,727 Chyba że zasłużysz. 408 00:38:33,519 --> 00:38:34,729 Tak, mój panie. 409 00:38:36,272 --> 00:38:37,440 Ser. 410 00:38:39,233 --> 00:38:41,068 Jestem tylko wędrownym rycerzem. 411 00:38:53,414 --> 00:38:56,334 Spadająca gwiazda daje szczęście tym, którzy ją zobaczą. 412 00:38:58,377 --> 00:38:59,837 Idź spać, chłopcze. 413 00:39:00,296 --> 00:39:03,049 Wszyscy pozostali rycerze są już w pawilonach. 414 00:39:03,466 --> 00:39:05,885 Wpatrują się w jedwab, nie w niebo. 415 00:39:08,179 --> 00:39:09,638 Chcesz dostać w ucho? 416 00:39:20,775 --> 00:39:22,777 Czyli szczęście jest tylko nasze? 417 00:39:49,345 --> 00:39:51,263 REŻYSERIA 418 00:39:51,430 --> 00:39:53,474 SCENARIUSZ 419 00:39:55,601 --> 00:39:57,645 NA MOTYWACH OPOWIADAŃ G.R.R. MARTINA 420 00:39:57,770 --> 00:39:59,730 W ROLACH GŁÓWNYCH 421 00:40:33,139 --> 00:40:35,182 ZDJĘCIA 422 00:40:37,309 --> 00:40:39,353 MUZYKA 423 00:40:41,480 --> 00:40:44,024 W POZOSTAŁYCH ROLACH 424 00:40:49,655 --> 00:40:52,741 Wersja polska na zlecenie HBO Transperfect Media Poland 425 00:40:53,284 --> 00:40:55,244 Tekst: Wojtek Stybliński